Tak, wiem, wiem, ze obiecalam pisac czesciej, ale bylam ostatnio naprawde zajeta. Teraz powoli wszystko wraca do normy, wiec wpisy powinny pojawiac sie czesciej. Ostatnie kilka tygodni bylo dla mnie bardzo wyczerpujace i stresujace - myslalam, ze strace prace. Powaznie. Chociaz niedawno zaczelam pracowac dla tej firmy (styczen tego roku) i nawet poswiecam sie 40-minutowymi dojazdami do pracy. Uwierzcie mi nie bylo wesolo. Globalny kryzys dosiega nawet branze gazowo-naftowa. Prawie kazda firma w Aberdeen redukuje personel. Jednym slowem bezrobocie jakiego tutaj nie znaja. Mi sie udalo uniknac zwolnienia - chyba jestem urodzona pod szczesliwa gwiazda. A tak na powaznie to uratowala mnie waska specjalizacja. Co wiecej dostalam awans i jak to zwykle bywa wiecej obowiazkow - co tlumaczy dlaczego bylam tak bardzo zajeta. Dodatkowo caly zeszly tydzien staralam sie dojsc do siebie po zatruciu pokarmowym ktorego nabawilam sie w Rumuni. Nie wiem dokladnie co mi zaszkodzilo (podejrzewam grzybki marynowane), ale myslalam, ze umre - powaznie, tak zle ze mna bylo. Teraz jest juz naszczescie dobrze, ale od grzybow trzymam sie zdaleka. Przynajmnie przez jakis czas.
Brak komentarzy.
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 44095
Blog o wszystkim pisany z granitowego miasta. Dodatkowo zdjecia platform i inne.Zachecam do odwiedzenia.
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: